"Zapanowała zmowa milczenia". Tajemnicza śmierć 17-latka w Bolszewie
To miał być wesoły piątkowy wieczór ze znajomymi. Spotkanie przerodziło się jednak w dramat. 17-letni chłopiec nagle znalazł się w rzece. Nie udało się go uratować. Co wydarzyło się 4 września w Bolszewie koło Wejherowa? Prokuratura wszczęła śledztwo, a bliscy nastolatka chcą się dowiedzieć, jak i dlaczego zginął. — Wśród jego znajomych zapanowała zmowa milczenia — mówi "Faktowi" partner mamy zmarłego chłopca.
