Pod Rymaniem kosz podgrzybków i kurek uzbierałem w godzinę. Nie wierzyłem własnym oczom
To jest ten moment, na który czekali wszyscy miłośnicy grzybobrania w Zachodniopomorskiem. W końcu pojawiły się długo wyczekiwane grzyby. Jeszcze tydzień temu, gdy pojechałem do lasu, wróciłem do domu z pustym koszem. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie. Wystarczyła mi godzina spaceru po lesie, by wrócić do domu z pełnym koszem dorodnych podgrzybków i kurek.
