Bohater na rowerze wyrwał 47-latka ze szponów śmierci. Dramat w środku lasu
Kilka sekund dzieliło go od śmierci. Gdy 47-latek stracił przytomność na leśnej drodze w Siedmicy, obok znalazł się człowiek, który nie pozostał obojętny. Nieznajomy rowerzysta rzucił rower, uklęknął przy poszkodowanym i rozpoczął reanimację. To od jego odwagi zaczęła się historia z niezwykłym finałem.
