Wicedyrektorka MOPS-u zajmuje lokal z gminnego zasobu. Dla rodzin z dziećmi nie ma mieszkań. "Buty zdarłam, chodząc do urzędu"
Sprawa mieszkania komunalnego, które z zasobu miasta wynajmuje Marzena Zalewska, wicedyrektorka Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Piasecznie, wywołała burzę. Mieszkańcy są zniesmaczeni jej zachowaniem i podejściem, a emocje w mieście sięgają zenitu. Najbardziej jednak upokorzone czują się rodziny, które od lat starają się o swój kąt i słyszą, że nie ma dla nich wolnego lokalu. — Buty zdarłam, chodząc do urzędu, i nic to nie dało, a dla urzędników wszystko jest od ręki — skarży się reporterowi "Faktu" pani Barbara, mama dwójki dzieci.
