Matka z córką zginęły na torach. Policja mówi o reakcji maszynisty tuż po tragedii
Mieszkały w Oleśnicy (woj. dolnośląskie). Najpewniej znały to przejście kolejowe. W piątkowe popołudnie, 4 września, 45-letnia matka ze swoją 9-letnią córką znalazły się na torach, tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Zginęły na miejscu. Niedługo po tragedii przesłuchano maszynistę. – Mężczyzna był w szoku – mówi "Faktowi" nadkom. Wojciech Jabłoński z dolnośląskiej policji.
