Próbowali wyciągnąć go z płonącego wraku. Nie zdołali. Wymowny widok na miejscu tragedii
Pierwsi ruszyli z ratunkiem do płonącego przy drodze w Bojszowie pod Gliwicami (woj. śląskie) Opla. W jego wnętrzu był uwięziony kierowca. – Niestety, pomimo szybko podjętych działań, życia mężczyzny nie udało się uratować – mówi "Faktowi" asp. Szymon Kołodziej z gliwickiej policji. Na miejscu tragedii pozostały wymowne ślady walki świadków tego dramatu.
