Kierowca z A1 jechał po klefedronie. Toksykolog ujawnia, jak działa ta substancja. "Całkowite odcięcie"
Klefedron, czyli substancja, którą miał w organizmie kierowca Dominik D. (31 l.), który wjechał na autostradzie A1 w samochody drogowców, bez wątpienia miała wpływ na zachowanie mężczyzny. — Nawet mała ilość, tzw. jedna kreska, mogła znieść świadomość kierowcy — mówi w rozmowie z "Faktem" toksykolog Eryk Matuszkiewicz.
