Tłumy w kolejce do punktów krwiodawstwa. "Jedyne, co możemy teraz zrobić"
Kilkaset osób odpowiedziało na apel o oddawanie krwi dla rannego policjanta, który obezwładnił zamachowca w Krakowie. — To jedyne, co my, zwykli śmiertelnicy, możemy teraz zrobić. Cieszmy się, że mamy takich funkcjonariuszy w naszym mieście — mówi w rozmowie z "Faktem" Joanna Świdnicka, która przyszła oddać krew.
