Ziętara zginął, bo wiedział za dużo. "My, dziennikarze, czekamy, by w końcu móc powiedzieć to, co wiemy od dawna"
Niektóre sprawy kryminalne z biegiem lat stają się czymś więcej niż policyjnym śledztwem. Taką sprawą jest z całą pewnością zabójstwo Jarosława Ziętary. Mimo upływu ponad trzech dekad wciąż pozostaje ona symbolem walki o prawdę, sprawiedliwość i odpowiedzialność tych, którzy wierzyli, że mogą pozostać bezkarni. Bo choć od śmierci Jarosława Ziętary minęły dziesięciolecia, jedno pytanie pozostaje aktualne: czy w państwie prawa można skutecznie pogrzebać prawdę na zawsze? Wielu zna odpowiedź. Problem w tym, że wciąż nie została ona wypowiedziana tam, gdzie powinna wybrzmieć najgłośniej.
