"My" to ci normalni. "Oni" to chorzy, pozbawieni rozsądku. Szkodliwa gra metaforą choroby
Politycy sugerują sobie schizofrenię, paranoję, psychozę. Czemu to służy, wiadomo. Chodzi o obśmianie przeciwnika, podważenie jego wiarygodności, dyskredytację. Przedstawienie go jako kogoś nieprzewidywalnego, niebezpiecznego, kogo należy się bać i go wykluczyć.
