Starsze małżeństwo chciało sprzedać siedlisko pod Białowieżą. Niepojęte, jak ich potraktowano
Pomysł sprzedaży siedliska w pobliżu Puszczy Białowieskiej długo odkładali. Doszli jednak do wniosku, że zdrowie już nie to i lepiej zrobią, jeśli ich piękne miejsce pójdzie w dobre ręce zamiast zostać zaniedbane. Kupiec się znalazł i był bardzo zdecydowany. Wjechał ciężkim sprzętem na działkę i wyrzucał wszystko jak leci. Ale zanim doszło do transakcji, wycofał się. — Tak nas zrobił w konia — mówią załamani państwo Irena i Jerzy Muzyczkowie.
