Proces Bartosza G. Po tym jego zachowaniu ludzie nie dowierzali. "Proszę zaprotokołować"
Mylił się, kto myślał, że Bartosz G., oskarżony o zabójstwo Mai z Mławy, będzie podczas pierwszej rozprawy w sądzie wyciszony i zdenerwowany. Tak było tylko przez krótką chwilę. Potem atakował oskarżycieli, chętnie zabierał głos, a w pewnym momencie zaczął się śmiać. — Proszę o zaprotokołowanie tego — zawnioskował mec. Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik ojca Mai Kowalskiej.
