Zaatakował małżeństwo na warszawskiej ulicy. Kierowca Porsche stawił się z obrońcą. Tak się tłumaczy
Kiedy o agresywnym zachowaniu kierowcy Porsche na stołecznej ulicy zrobiło się głośno w mediach, ten zaczął się ukrywać, także za granicą. Śledczy, co wyjawia prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik warszawskiej prokuratury, już mieli wystawić za nim list gończy. Krewki kierowca, Michał K. (43 l.), sam stawił się przed oblicze śledczych. Jak tłumaczył mężczyzna, chciał zrobić to wcześniej. Poznaliśmy ustalenia śledztwa w sprawie napastnika z Porsche.
