"Byliśmy odcięci od świata. Jedliśmy tłustą trawę". Mieszkańcy Oleszek opowiadają "Wyborczej" o życiu pod okupacją
Ciała zabitych i zmarłych przechowywano w workach w piwnicy szpitala. A niektórych, którzy zginęli w mieście, chowano na podwórzach. Bywało, że psy szarpały zwłoki.
