Paulina nie przyszła do pracy. Koleżanki nawet nie przypuszczały, co się z nią stało
Jeszcze rano Paulina była w szkole podstawowej, gdzie ślubowanie miała starsza z jej córek — mówi sąsiadka ze wsi. Potem miała jechać do pracy, ale nigdy tam nie dotarła. W piątek (30 października) zaniepokojone koleżanki z pracy 29-letniej Pauliny S. z Równiny Górnej (woj. warmińsko-mazurskie) zadzwoniły na policję. Funkcjonariusze pojechali do mieszkania zaginionej i odkryli jej zwłoki.
