Maja bała się bliskości, groził jej dom dziecka. Wydarzył się "mały-wielki cud"
Problemy zdrowotne często przekreślają szanse dzieci na znalezienie rodziny zastępczej. Historia Mai ma jednak szczęśliwe zakończenie. Gdy pani Monika i pan Andrzej zobaczyli informację o poszukiwaniach domu dla dziewczynki, od razu wiedzieli, że chcą się tego podjąć. — Serce mówiło "tak" od początku — wspomina pan Andrzej. Kochający dom znalazł także Pawełek, dla którego Fundacja Gajusz pilnie poszukiwała rodziców.
