25-letniej Kasi i jej nienarodzonej córeczki nie udało się uratować. Śledczy czekają na dwie rzeczy
Tragiczny wypadek pod Złotoryją (woj. dolnośląskie) wstrząsnął lokalną społecznością. 25-letnia Kasia, będąca w ósmym miesiącu ciąży, zginęła na miejscu. Nie udało się uratować także jej nienarodzonej córeczki Tosi. Prokuratura poinformowała o wynikach sekcji. Śledczy wciąż jednak czekają na jeszcze dwie rzeczy.
