Miał 2,5 promila. Na tylnej kanapie wiózł zwłoki. Upadła jedna hipoteza
Są nowe informacje w sprawie ciała znalezionego w samochodzie podczas interwencji policji w Radomiu. Jak nieoficjalnie ustalił "Fakt", upadła jedna z hipotez zakładanych przez śledczych, bo wiadomo już, że 43-latek nie został zamordowany. — Kierowca i pasażer z tego samochodu będą w niedzielę (25 października) doprowadzeni na przesłuchanie do prokuratury — mówi nam Justyna Jaśkiewicz z radomskiej policji.
