Milik złamał przepisy. Policja puściła go wolno. "Nie zawsze trzeba karać"
To trzeba mieć tupet. Arkadiusz Milik (32 l.) dosłownie na oczach policjantów łamał przepisy o ruchu drogowym. Były piłkarz reprezentacji Polski w centrum Warszawy dopuścił się jednego z najcięższych wykroczeń i mimo interwencji patrolu, nie dostał żadnego mandatu! – Funkcjonariusze nie zawsze muszą karać – mówi "Faktowi" Jakub Pacyniak z Komendy Policji Warszawa-Śródmieście.
