Rok temu Julcia walczyła o życie. "Modliłam się do Boga, by mi jej nie zabierał". Dziś trudno ją poznać
Jeszcze dwa lata temu rodzice Julii Wróblewskiej (2 l.) z Białobrzegów żyli w ogromnym strachu. Ich córeczka miała bardzo poważną wadę serca, a lekarze dawali jej tylko pięć lat życia. Jedyną nadzieją miała być niezwykle skomplikowana operacja w Stanach Zjednoczonych, której koszt sięgał 11 mln zł. Nagle wydarzył się cud. Lekarz z Katowic naprawił jej serduszko. Reporter "Faktu" odwiedził dziewczynkę po wielu miesiącach, aby pokazać, jak dziś się czuje mała wojowniczka.
