To wtedy nożownik zaatakował. Wszedł do kuchni i poprosił o jedną rzecz. Świadek ujawnia kulisy
31-letni Ukrainiec, który w czwartek zaatakował pięć osób na terenie jarosławskiego opactwa, przed atakiem wszedł do klasztornej kuchni. Według relacji jednej z pracownic, gdy duchowny zwrócił mu uwagę, że jest to miejsce przeznaczone wyłącznie dla personelu, mężczyzna chwycił za nóż i rzucił się na niego.
